W ciągu kilku ostatnich dni przyjrzałam
się bliżej każdej osobie. Wystarczyła mi chwila rozmowy z nimi by
zaprzeczyć wszystkim dotychczasowym przypuszczeniom.
Spędziłam z nimi wystarczającą
ilość czasu by ich polubić. Wiedziałam, że coraz bardziej mi
ufają. Dlatego ostatnio częściej i silniej odczuwałam palące
mnie wyrzuty sumienia. Powinnam była zakończyć to już dawno, ale
nie potrafiłam. Pieprzona duma i chęć pokazania, że każdy może
polegać na moim słowie. Czy było tego warte? Teraz wiem, że nie.
Czy zdążę to jeszcze wszystko odkręcić? Nie wiem. Wiem jedno.
Zostało mi już niewiele czasu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz