Nicole
*miesiąc później*
*miesiąc później*
Trzy dni. Zaledwie tyle dzieli mnie od
egzaminu maturalnego. Powiedzieć, że się stresuję, to za mało.
Chyba powinnam zacząć brać tabletki na uspokojenie, bo zaczynam
wariować. Codziennie od miesiąca po skończonych zajęciach w
szkole przychodzę do domu i się uczę. Prawie w ogóle nie jadam i
nie śpię. Dopiero kiedy mama przychodzi do mojego pokoju w nocy
każąc mi skończyć i się ogarnąć. Przez taki tryb życia
schudłam. Niektórzy (czyt. mama) mówią, że za dużo. Ja
natomiast nie narzekam. Zawsze uważałam, że jestem gruba, jak
chyba każda dziewczyna. Także dodatkowe kilka kilo mniej bardzo
mnie satysfakcjonują.
Oczywiście zdarzały mi się "normalne
dni", podczas których spotykałam się z Nel i Emily. Najwięcej
jednak wolnego czasu przeznaczyłam na spotkania z Niallem i, o
dziwo, Harrym. Po pierwszym spotkaniu w domu blondyna opowiedziałam
mu o wszystkim. O zielonookim chłopaku, który dwa razy mnie
uratował, ale też o tym, że coś przede mną ukrywa. Dodałam też,
iż ma to związek z moim bratem. Niestety Harry nie chciał mi o
niczym powiedzieć. Ze wstydem i zażenowaniem przyznałam się do
pocałowania chłopaka. Niall nie skomentował tego, jedynie zapytał
jakie relacje nas łączą. Wtedy to było kilka dni znajomości,
teraz... . Właśnie, nie wiem co jest teraz. Nie umiem nazwać kim
dla siebie jesteśmy. Może przyjaciółmi? Cóż, dla mojej mamy on
ciągle jest moim chłopakiem.
Nie raz próbowałam porozmawiać z
Kevinem o tym kim jest Patrick. Żądałam, żeby wszystko mi
wytłumaczył, ale on tylko mówił, że mam się nie wtrącać i na
siebie uważać, a wszytko będzie dobrze. Kiedy drążyłam temat
głębiej – tchórzył. Wkurzał się i wychodził z domu,
najczęściej trzaskając przy tym drzwiami. Do tej pory nie udało
mi się z niego nic wyciągnąć. Ale nie zrezygnowałam ze swoich
planów i mam zamiar dowiedzieć się o co tu chodzi.
Teraz niestety musiałam przerwać
swoje małe śledztwo, gdyż matura zbliża się wielkimi krokami, a
od napisania jej zależy całe moje przyszłe życie. Jeżeli zdam
standardowe przedmioty na co najmniej 60% i dodatkowe dwa rozszerzone
przedmioty – biologię i chemię – na 90%, wtedy mam szansę na
staż w szpitalu mamy. Jest to dla mnie ogromna szansa, której nie
mogę nie wykorzystać.
Aktualnie siedziałam, tępo patrząc
się w ścianę na przeciwko mnie. Myślę, że nadszedł już ten
moment, w którym człowiek jest tak bardzo zniechęcony tym co robi,
że nie robi nic. Tak więc ja, nie robiąc nic, patrzyłam się w
ścianę. Byłam wyłączona na wszystkie dźwięki, ale usłyszałam
kiedy do pokoju ktoś zapukał.
-Proszę. - powiedziałam wypranym
od emocji głosem.
Kontynuowałam bezsensowne gapienie się
na ścianę i nie raczyłam nawet sprawdzić kto przyszedł mnie
odwiedzić. Do momentu, gdy poczułam czyjeś ręce na moich
ramionach.
-Nicole, dość. Słyszysz? Skończ
już się uczyć i wyjdź do ludzi.
-Nie mogę, Harry. Muszę powtórzyć
jeszcze...
-Nic nie musisz. Już, zbieraj się,
masz pięć minut. - powiedziawszy to, opuścił pokój.
Czy do niego naprawdę nie dociera, że
ja mam maturę? Zrezygnowana, westchnęłam i zaczęłam
przygotowywać się do wyjścia. Na początek rozczesałam dokładnie
włosy, bo przez ostatnie dwa dni nie widziały one szczotki.
Związałam je w wysokiego kucyka grzywkę pozostawiając luźno.
Nałożyłam na siebie pierwszą bluzę, która wpadła mi w ręce i
spryskałam perfumami. Z miną męczennika wyszłam na korytarz i
powiedziałam, że jestem gotowa.
-Cudnie. To co, masz na coś
ochotę? - zapytał z błyskiem w oku.
-Tak, chcę spać.
-Nie po to przychodziłem, żebyś
spała w moim towarzystwie. - oburzył się.
-Nie wiem, rób co chcesz.
Uśmiechnął się tylko i otworzył
drzwi.
**
Chodziliśmy już dobre dwie godziny.
Nogi mi odpadały, ale Harry niewzruszony szedł ciągle na przód.
Ten jego "spacerek" zaczął mnie przerastać i już miałam
mu to wygarnąć, gdy nagle z piskiem podjechał pod nas czarny
samochód. Szyba została opuszczona i zobaczyłam przystojnego
szatyna, który teraz się do nas uśmiechał. Odruchowo przysunęłam
się bliżej Harry'ego i złapałam go za rękę. Chłopak splótł
nasze palce i popatrzył na mnie. Jego oczy wyrażały...
przerażenie?
-Jak leci Styles? Co, teraz
podrywasz siostrę kumpla? - jego głos w odróżnieniu od urody,
był daleki do miłego dla ucha.
-Spierdalaj Foster.
-Powiedz Kevinowi, żeby pamiętał
o...
-Pamięta. A ty nie pamiętasz
swojej części? - warknął.
Zaśmiał się tylko i odjechał.
Spojrzałam na Harry'ego.
-Kto to był?
Domyślałam się jaka może być
odpowiedź, ale miałam nadzieję, że się mylę. Ciągle patrząc
na chłopaka, w napięciu oczekiwałam na jego słowa. A kiedy już
padły, kolana się pode mną ugięły.
-Patrick.
________________________________________
Witam ! xx
Po długiej przerwie wróciłam :) Chciałam dodać rozdział 1 września, ale nie miałam kompletnie weny, a potem zaczęła się szkoła i więcej obowiązków niż myślałam. Dlatego dodaję dzisiaj i myślę że właśnie co tydzień powinny się pojawiać rozdziały na weekend :) Także przepraszam, że musieliście tyle czekać ;c
Po raz nie wiem już który proszę was o te komentarze. Nawet nie wiecie jak bardzo są one dla mnie ważne. Jeżeli sami prowadzicie blogi to powinniście wiedzieć. Jak nie, to cóż, mogę was zapewnić że są one dla mnie wszystkim jeśli chodzi o ff, naprawdę.
Rozdział sprawdzany, ale jakby były błędy to piszcie xx
Dziękuję tym, którzy zawsze we mnie wierzą i dodają motywacji.
Ogłaszam wam, że powolutku zbliżamy się do końca części pierwszej. Jeżeli chcielibyście część drugą - nie ma sprawy, zawsze mogę napisać :)
Proszę was jeszcze raz o opinie. Może być nawet krótkie "super", "fajne" czy też "żałosne". Ważne jest dla mnie to, żebyście w ogóle komentowali :)
Z góry dziękuję.
Pa <3
Z góry dziękuję.
Pa <3
Bardzo bym chciała cześć 2 , post wyjątkowy miło się czytało i czekam z kolejnym z niecierpliwością mam nadzieje że dziś albo jutro dodasz bo twój blog uzależnia i aż mnie zżera ciekawość co będzie dalej ! masz talent
OdpowiedzUsuńKLAUDIA <3
Hah, wiem że ty byś na pewno chciała 2 część :D I chyba nawet mogę spełnić twoją prośbę, bo mam już pomysł :) Dzisiaj już nic nie dodam, rozdział piszę zazwyczaj kilka godzin a oczy trzeba oszczędzać zwłaszcza gdy tak jak ja ma się wadę wzroku ;) Co do talentu - tu bym się spierała, ale dziękuję za komentarz <3
UsuńSuper strasznie mi się rozdział podobał
OdpowiedzUsuńCiesze się ! xx Dziękuję za komentarz <33
UsuńWiesz jestem pod wrażeniem , sam wygląd bloga nagłówka mnie już zaciekawił , na początku myślałam że taki blog ale jak przeczytałam to byłam pod sporym wrażeniem !. Kilka ostatniich postów była naprawdę rewelacyjna. Śliczny blog śliczny wygląd ! będe tu wpadać częściej :)
OdpowiedzUsuńJejku dziękuję. ! Pierwszy raz ktoś pochwalił wygląd mojego bloga ;o Jest to dla mnie mega szok, bo kiedy go zakładałam, kompletnie nic nie wiedziałam i zaczynałam od zera. W sumie wciąż się uczę :D Jeszcze raz dziękuję <33
UsuńKolejny cudny rozdział <3 jak zwykle mega mnie wciągnął i ja chcę wiecej ! :D i wgl co to za pytanie ? pisz 2 część, nawet się nie zastanawiaj :) i widzę, że coraz bardziej się tu rozkręcają relacje między Nicol a Harrym, ciekawe co tam dalej się wydarzy, bo jest jeszcze też Niall :D Jestem też ciekawa, czy Nicol dowie się kim jest Patric i wgl w co jest wplątany Kevin. Cóż pozostaje tylko czekać :) :* kocham <3
OdpowiedzUsuńAhh... te słowa motywacji :D naprawdę bardzo dziękuję <3
UsuńNiestety musicie poczekać, żeby zobaczyć jak to się wszystko rozwinie :) Ale obiecuję, że wszystko się wyjaśni. Mam też nadzieję, że nie będzie się spodziewać takiego zakończenia pierwszej części jaką zaplanowałam, bo nie wiem co zrobię :D
Jeszcze raz dziękuję za komentarz ;*
jestem pod wrażeniem.Ciekawa jestem co będzie dalej z ich uczuciami . Piszesz cudnego bloga , nigdy nie przestawaj :)
OdpowiedzUsuńJejku nawet nie wiesz jak mi poprawiłaś humor ! Przychodzę ze szkoły a tu taka miła niespodzianka! :) Dziękuję <3
Usuńsuper bardzo mi sie podoba , bede go czytać częściej . Klaudia miała racje że super piszesz :)
OdpowiedzUsuńNaprawdę dziękuję <3 Nie możecie sobie nawet wyobrazić ile wasze słowa dla mnie znaczą. Skaczę ze szczęścia ! :D
Usuń