Nicole
Dom Nialla znajdował się daleko od
centrum. Postanowiliśmy jednak, że przejdziemy się zamiast
korzystać z miejskiej komunikacji. I była to dobra decyzja, bo
chłopak ciągle opowiadał żarty, z których nie dało się nie
śmiać, a z przykrością muszę stwierdzić, że mój śmiech nie
należy do łagodnego, kobiecego.
Mijaliśmy właśnie osiedle domów o
takich samych kształtach. Widok był dość dziwny. Jakby ktoś
przez całą długość ulicy postawił obok siebie klocki lego
powykrzywiane pod różnymi kątami.
-Jesteśmy na miejscu. - poczułam
jak ktoś łapie mnie za rękaw kurtki.
Odwróciłam się we wskazanym
kierunku. Nie wiem jak wyglądała moja mina, ale z pewnością nie
należała teraz do tej inteligentnej.
Przed moimi oczami wznosił się
budynek koloru różowego z lśniącym, białym dachem. Ramy w oknach
były szare i odznaczały się na tle zewnętrznych ścian. Krzewy,
które rosły po obu stronach dróżki prowadzącej do wejścia, były
równo przycięte, a gdzie nie gdzie dało zauważyć się wystające,
różowe róże.
-Wow – wychrypiałam. Tylko tyle
udało mi się powiedzieć.
-Robi wrażenie prawda? Moja babcia
jest fanką różowego. - mruknął blondyn.
-Zauważyłam. Wygląda zjawiskowo.
- przyznałam.
-W takim razie chętnie zobaczysz
wnętrze, prawda? - uśmiechnął się.
-Jasne.
**
Babcia Nialla okazała się bardzo miłą
i przebojową staruszką. W jej domu nie zastałam żadnych starych
mebli. Wręcz przeciwnie, wszystko było nowoczesne i gustownie
urządzone.
-Chcecie coś do jedzenia kochani?
- spytała, kiedy zostaliśmy sobie przedstawieni.
-Nie, dziękuję. Jadłam
śniadanie. - odpowiedziałam szybko. Oczywiście kłamałam, ale
chciałam już opowiedzieć wszystko chłopakowi.
-No to chociaż zrobię wam
herbaty, dobrze? - powiedziała i zniknęła. Nawet nie wiem czy
było to pytanie.
Spojrzałam na Nialla, ale ten tylko
się uśmiechnął i pociągnął mnie za rękę w stronę swojego
pokoju. Gdy zamknął za nami drzwi zaczęłam się rozglądać. Jego
pokój był urządzony... w sumie to nie wiem jak, bo panował tu
istny bałagan. Uśmiechnęłam się pod nosem. Widać nie tylko ja
nie lubię porządków.
-Przepraszam, nie sprzątałem
tutaj dawno. - usiadł na łóżku i poklepał miejsce obok.
-Nic się nie stało. U mnie też
nie jest lepiej, uwierz. - uśmiechnęłam się.
-No, to teraz mów, co się stało.
- zażądał.
Podłożyłam sobie poduszkę pod plecy
i oparłam wygodnie. Nie wiedziałam od czego miałam zacząć
chociaż jeszcze przed chwilą w mojej głowie był ułożony cały
scenariusz tej rozmowy. Podkuliłam nogi i spojrzałam przez okno.
Zapowiada się ładny dzień.
-Nicole, spójrz na mnie. - moje
oczy powędrowały w stronę chłopaka – Nieważne co mi powiesz,
nie będę cię oceniał. Musisz mi zaufać.
-Z tym u mnie krucho. - odrzekłam
smutno.
-Zdziwiłbym się gdybyś
powiedziała inaczej. Znamy się jeden czy dwa dni.
-Wydaje mi się, że więcej. Czuję
się jakbym znała cię...
-Od zawsze? - spytał.
Pokiwałam głową.
-Też mam takie wrażenie.
Przez chwilę trwaliśmy w ciszy. Nagle
Niall pochylił się nade mną i wyciągnął przed siebie
najmniejszego palca. Zachichotałam za co spotkałam się z
oburzonym spojrzeniem blondyna.
-Ja to traktuję poważnie, Nic.
Odgarnęłam niesforny kosmyk włosów
i przybliżyłam się do chłopaka.
-Zaufanie? - spytałam.
-I przyjaźń.
Uścisnęliśmy małe palce patrząc
sobie prosto w oczy. Było coś magicznego w tej chwili. Poczułam
się pewniej w jego towarzystwie i byłam gotowa powiedzieć mu o
wszystkim, co mnie trapi. Wiedziałam, że nie będę żałować, po
prostu to czułam. Posłałam uśmiech mojemu towarzyszowi, który od
raz odwzajemnił. Zaufałam nowej osobie.
________________________________________
Dodaję ten rozdział wcześniej niż zamierzałam, ale postanowiłam wam wynagrodzić moje długie nieobecności w te wakacje :) No i mam nadzieję, że się spodoba oczywiście i zostawicie po sobie komentarz. Bardzo zależy mi na waszych OPINIACH o tym opowiadaniu. :) Fajnie jakbyście się rozpisali i "powiedzieli" co się wam podoba a co nie ;) Chętnie się poprawię :3
Nie zapominajcie, że im więcej komentarzy tym szybciej tworzę, bo większa motywacja jest.
Chciałby być ktoś może informowany o nowych rozdziałach na tt? O ile istnieją takie osoby, które to czytają oczywiście :)
Ze spraw organizacyjnych chyba tyle...
Aa! Zwiastun. Więc gadałam z siostrą i powiedziała, że jak będzie jej się chciało to w tym tygodniu powinien być gotowy. Właśnie "chciało" jest tu kluczowym słowem jak już zauważyliście :D
A teraz do treści. Co sądzicie o Niallu i Nicole? Przyjaźń? Czy może coś więcej z czasem? A co z Harry'm? Myślicie, że mógłby się w niej zakochać? Macie jakieś pomysły? :3
To chyba tyle :) Liczę na to, że rozdział przypadnie do gustu ! xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz