Kevin
Znajdując się w miejscu, gdzie za
chwilę odbędą się wyścigi, poczułem się dziwnie. Tak dawno
miałem styczność z tym otoczeniem i ludźmi. Skąpo ubrane
dziewczyny czekające na zwycięzców, kibice dopingujący swoich
faworytów i podchmieleni faceci liczący na łatwy podryw. Oprócz
tego gwar. Piski, krzyki i owacje. Nie czułem się tutaj komfortowo.
Już nie.
Wyszedłem z samochodu, który
zaparkowałem dalej od całego zgromadzenia. Wzrokiem przeczesałem
teren. Zdziwiłem się zastając tylko jedno auto gotowe do wyścigu.
Czyżby bali się, że policja może ich złapać?
Szukałem dalej mając nadzieję
zobaczyć Patricka. Długo nie musiałem tego robić, bo już po
chwili odnalazłem go, obściskującego się z jakąś blondynką.
Pewnym krokiem ruszyłem w jego stronę przepychając się przez tłum
ciał.
Stanąłem obok niego i chrząknąłem.
Chłopak ze złą miną odsunął się od dziewczyny i spojrzał na
osobę, która mu przeszkodziła. Gdy mnie rozpoznał, jego poza od
razu uległa zmianie. Odsunął od siebie blondynkę, a na twarzy
zawitał mu grymas mający chyba przypominać uśmiech.
-Kevin. No, no, no. Cóż za miłe
spotkanie, nie sądzisz? - zaczął
-Daruj sobie. Możemy pogadać? -
spytałem.
Zamierzałem porozmawiać z nim w
cztery oczy, dlatego odszedłem na bok. Kiedy usłyszałem zbliżające
się kroki, odwróciłem się.
-Co jest tak ważnego, że
przerywasz mi w takim momencie?
-Twój powrót. Miałeś zniknąć
na zawsze, nie pamiętasz? A może mam ci przypomnieć? - zrobiłem
krok w jego stronę.
-Oczywiście, że pamiętam. Ale
czy nękam ciebie albo Harry'ego? Nie, więc nie rozumiem po co te
nerwy? - uśmiechnął się.
No.Chyba.Kurwa.Nie.
-Jaja sobie robisz? Po co znowu
pojawiłeś się w Londynie? Nie uwierzę, że oglądasz widoczki. -
sarknąłem.
-Zawsze było u ciebie krucho z
wiarą. Ale tym razem chyba nie masz innego wyjścia. - zaśmiał
się.
Boże, jak ten idiota działał mi na
nerwy!
-Wiesz słyszałem, że mało się
tu działo odkąd odszedłem, więc postanowiłem wrócić. -
spojrzał mi w oczy – Poza tym widziałem, że siostrzyczka
wyładniała. Pewnie musisz ciągle przeganiać adoratorów, hym?
Uśmiechnął się tą swoją parszywą
gębą. Zacisnąłem dłonie w pięść. Kurwa.
-Nawet nie waż się jej tknąć,
rozumiesz? - złapałem go za kurtkę.
-Spokojnie. Mam propozycję.
Ostatnie czego mi było trzeba.
Puściłem go, jednak nie cofnąłem się ani o krok.
-Jaką propozycję? Umowa była
taka, że masz forse za tamten wyścig i odpierdalasz się ode mnie
i Harry'ego.
-Tak. Od ciebie i Styles'a. Ale
twoja siostra? Wchodzi w grę, czyż nie?
Oniemiałem. On naprawdę jest aż
takim chujem?
-Czego chcesz? - warknąłem
-Ścigaj się dzisiaj. Z osobą,
którą ja wyznaczę. Zakładam, że masz wóz? - spytał odchodząc.
Kiwnąłem tylko głową, ruszając w
przeciwną stronę.
-Za pięć minut na linii startu!
Zauważyłeś, że mam słabość do blondynek? - krzyknął jeszcze
zanim zniknął w tłumie.
**
Podjechałem w określone miejsce i
zrównałem się z samochodem przeciwnikiem. Ktoś zastukał w szybę.
Opuściłem ją, a moim oczom ukazał się Patrick.
-Nie chcesz poznać swojej rywalki?
- spytał.
-Rywalki? Mam się ścigać z
dziewczyną? - nie dowierzałem temu, co usłyszałem.
-Och, już się boisz?
Zignorowałem zaczepny komentarz i
wyszedłem z auta. Obok chłopaka stała bardzo ładna dziewczyna. Na
oko była ona w moim wieku, miała długie sięgające do pasa,
ciemne włosy i brązowe oczy. Niewysoka, ale też nie niska. Chyba
jako jedyna była normalnie ubrana w czarne rurki i koszulę w kratę.
-Kevin. - wyciągnąłem do niej
rękę.
-Rose. - odwzajemniła gest.
-Możesz mi wyjaśnić, czemu się z nią ścigam? - zwróciłem się do Patricka.
-Liczę na to, że cię rozwali.
Powodzenia, Kevin. - powiedział tylko i zniknął.
Spojrzałem na dziewczynę. Ta
wzruszyła tylko ramionami i odeszła do swojego samochodu.
Zajebiście. No po prostu lepiej być nie mogło. Pokręciłem głową
i zająłem miejsce za kierownicą.
_______________________________________
Witam wszystkich! :) Znowu krótki, ale jest :D Mam nadzieję,że się wam spodoba i zostawicie opinie po sobie :) Będzie mi naprawdę miło jak zobaczę chociaż jeden komentarz :) Dziękuję za wyrozumiałość. :3
Świetne fanfiction, masz talent naprawdę :) specjalnie założyłam tu konto,aby móc skomentowac,bo prosiłaś o to, a pozatym chciałam dodać Ci wiary w tym co robisz i abyś nie przestawała pisać,bo masz dla kogo:) Co do opowiadań przeczytałam wszystkie i są wciągające, napisane prostym językiem przez co lepiej się czyta i pełne zaskakujących rozwiązań. No i oczywiście bohaterami są chłopaki z najlepszego boysbandu ONE DIRECTION<3 Jedyny błąd to ten, że czasami za szczegółowo opisujesz jakąś czynnosc,ale rzadko.Innych błędów sie nie dopatrzyłam. Cieszę się,że czystym zbiegiem okoliczności trafiłam na Twoj blog :) Także życze powodzenia w dalszym pisaniu ! i mam jedno pytanie, czy pojawią się wszyscy członkowie 1D ?:D
OdpowiedzUsuńJejku dziękuję <3 Tak wiem, że jestem bardzo szczegółowa, ale staram się to zmieniać :) Co do twojego pytania, myślę że mogę śmiało odpowiedzieć tak, tylko, że nie jestem pewna w jakim czasie i czy wszyscy będą się znali :) Naprawdę dziękuję, nawet nie wiesz jak się teraz cieszę! :D
Usuń