piątek, 22 sierpnia 2014

Rozdział 21

Nicole

Obudził mnie dźwięk przekręcanego klucza w drzwiach. Kiedy usłyszałam stukanie obcasów mamy, przypomniałam sobie o Harrym. Popatrzyłam na chłopaka. Wciąż przebywał w krainie snów. Cóż, będę musiała go obudzić. Ale co dalej? Myśl, Nicole, myśl.
Usiadłam po turecku i przyłożyłam palce do czoła. Może to pomoże?
-Musisz się wiercić? - odezwał się Harry.
-Mama wróciła do domu. - słyszał panikę w moim głosie?
-I dlatego medytujesz?
-Próbuję wymyślić jak mógłbyś wyjść będąc niezauważonym.
-Spoko, załatwię to. - uśmiechnął się.
-Jak? - spytałam zaciekawiona.
-Zobaczysz.
Wyszedł z pokoju, zamykając drzwi. Nie wiedziałam co zamierza zrobić. Spodziewałam się, że opuści dom, więc dlaczego nie założył koszulki? Na dworze nie było jeszcze ciepło. Kiedy do moich uszu dotarł dźwięk głosu Harry'ego i mojej mamy rozmawiających – zaniemówiłam.
Co on do cholery wyprawia? Wygramoliłam się z łóżka po czym szybko pobiegłam do kuchni. Nie przejmowałam się naszym wyglądem. Chciałam tylko wytłumaczyć mamie całe zdarzenie.
-Mamo, to nie jest... - urwałam widząc jak mama śmieje się z tego co właśnie powiedział chłopak.
Co się dzieje?
-O, cześć skarbie. - przywitała mnie rodzicielka.
-Umm... hej. Co słychać? - zapytałam nerwowo się uśmiechając.
-Wszystko w jak najlepszym porządku.
-Super. Idziemy się szykować do szkoły.
Pociągnęłam Harry'ego za rękę w stronę mojego pokoju.
-Co ty wyprawiasz?! - syknęłam.
-Rozmawiam z twoją mamą. Cóż, rozmawiałem. Po co te nerwy? - zaśmiał się.
-Może dlatego, że byłeś w samych bokserkach i wyszedłeś z mojego pokoju? Tak tylko zgaduję. - oburzyłam się.
-Ej wszystko jest okej. Wytłumaczyłem twojej mamie czemu tu jestem.
-Tak? A można wiedzieć co takiego jej powiedziałeś?
-To chyba oczywiste nie? Że jestem twoim chłopakiem.
Stałam osłupiała i wpatrywałam się w Harry'ego. Co kurwa?
-Czemu ją okłamałeś?
-Czemu to musi być kłamstwo? - spytał zadziornie.
-Bo nie jesteśmy razem! - krzyknęłam.
Co ja narobiłam? Co mama sobie teraz pomyśli? Po co zapraszałam go na noc? Muszę się uspokoić. Nigdy nie byłam taka drażliwa. Może rozmowa z kimś mi pomoże? Tylko z kim? Nie napiszę do dziewczyn, bo będą podejrzewały, że do czegoś między nami doszło. Nagle mnie olśniło. Niall.
-Ubieraj się, wychodzimy za.... - zerknęłam na budzik – 15 minut.
-Ja nie idę do szkoły. - oznajmił nagle.
-Co? Jak to?
-Normalnie. Wywalili mnie na ostatnim roku. - wzruszył ramionami.
Próbowałam coś powiedzieć, ale za każdym razem gdy już jakieś słowo miało ulecieć z moich ust, zamykałam je. Za dużo niespodzianek jak na jeden dzień, Nicole.
-Tak więc mogę już pójść. Najpierw jednak chciałbym skorzystać z łazienki, mogę?
Kiwnęłam głową i wskazałam odpowiednie drzwi.
Gdy chłopak,po raz drugi dzisiejszego poranka,opuścił mój pokój, od razu wyjęłam telefon i napisałam do blondyna.
Nadawca: Nicole
Odbiorca: Niall
Hej xx Mam nadzieję, że nie obudziłam. Może masz dzisiaj ochotę na wagary? Ważne.
Nadawca: Niall
Odbiorca: Nicole
Hej x Pewnie, gdzie i o której? :)
Uśmiechnęłam się pod nosem. Wygląda na to, że na niego zawsze mogę liczyć. Wysłałam mu adres i zaczęłam szykować na spotkanie.
**
-Do zobaczenia później mamo! - krzyknęłam wychodząc.
-Pa! Miłej nauki.
-Oczywiście. - mruknęłam.
-Mówiłaś coś? - usłyszałam Harry'ego.
-Nie, nic. Przesłyszałeś się.
Gdy byliśmy już na chodniku zamierzałam pożegnać się z chłopakiem i pójść sama w umówione miejsce.
-No to do zobaczenie Harry. Dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiłeś, oprócz tej akcji z mamą.
-Spoko, nie ma za co. Jakbyś potrzebowała pomocy pisz albo dzwoń.
-Okej, będę pamiętać. To pa. - uśmiechnęłam się.
-Odprowadzę cię.
-Nie, dziękuję. Umówiłam się z dziewczynami, rozumiesz.
-Na pewno? Po tym co wczoraj...
-Na pewno, jest rano, dużo ludzi, dam sobie radę. - ucięłam dyskusję.
-Skoro chcesz. Do zobaczenia Nicole.
-Pa, Harry. - odwróciłam się na pięcie i poszłam w drugą stronę.
A może źle zrobiłam, że go nie przytuliłam? W końcu wczoraj mnie uratował i został na noc, mimo że nie musiał. Ale to nie jest jakiś mój obowiązek. Po prostu zaproszę go kiedyś na jakieś ciastko i będzie po problemie. Zaśmiałam się ze swoich myśli. Dziewczyno, ty się z nim wczoraj całowałaś. Ja na prawdę potrzebuję się komuś wygadać.
Nawet nie zauważyłam kiedy doszłam na miejsce. Niall już na mnie czekał. Uśmiechnął się gdy tylko mnie zobaczył. Pomachałam mu i przebiegłam ostatnie kroki dzielące nas od siebie. Przytuliłam go i dałam upust swoim emocjom. Chłopak nie wiedział o co chodzi, ale już po chwili odwzajemnił uścisk.
-Widzę, że na prawdę coś się stało. O co chodzi? - spytał zmartwiony.
-O chłopaka, ale wątpię, że jest to odpowiednie miejsce do rozmów.
-Może pójdziemy do mnie? - zaproponował Niall.
-Serio? Byłoby super. - uśmiechnęłam się.
-Serio. To co, idziemy?
-Pewnie.


______________________________________
Przepraszam, że tak długo nic nie dodawałam. Po prostu przepraszam. Wybaczycie? 
Rozdział sprawdzony niby, ale jakby były jakieś błędy to możecie pisać ;) Mam nadzieję, że się spodoba. 
Jak widzicie dzieje się coś między Harrym a Nicole. Myślcie, że coś z tego będzie? A może to Niall stanie się wszystkim dla dziewczyny? Chętnie poczytałabym co o tym sądzicie :) 
(Nie oszukuj samej siebie i tak nikt tego nie skomentuje)...
Co do zwiastuna. Moja kochana siostra, która go robi dopiero teraz się za niego zabrała -.- Tak... ale cóż, mam nadzieję, że w końcu powstanie, bo akcja się rozwija i niedługo to nie będzie miało już sensu. Ale nadzieja jest jak już pisałam. To chyba wszystko. Jakby mi się coś przypomniało, to dopiszę ;) 
Udanych resztki wakacji wszystkim! ;) 
Proszę o komentarze !!! :) 



2 komentarze:

  1. Świetny rozdział <3 Harry jest niezły ^^ ciekawa jestem co będzie się działo między Nicole a Niallem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :) Wiele dla mnie znaczy wasze zdanie o tym ;) Jestem pewna, że niedługo się wyjaśni jakie relacje łączą Nicole i Nialla ;3

      Usuń

Obserwatorzy